Wiele z nas walczy nie tylko o dobrą kondycje włosów ale i szybszy porost. No bo w końcu która dziewczyna nie chciałaby mieć długich włosów?
Czytając wiele opini na internecie, w blogosferze oraz wizaż postanowiłam sporządzić listę TOP 5.
Zapraszam do czytania.
Numer 1 :
Czyli totalny "must have" każdej włosomaniaczki.
Oczywiście odżywka do włosów i skóry głowy Jantar.
Kiedyś potrafiła zdziałać cuda na włosach. Hamowała wypadanie włosów, stymulowała ich porost.Tzn. Zapewne nadal tak jest, ale już nie u mnie.W myśl zasady "To co dobre trzeba zepsuć" Jantar zmienił skład. . Teraz to już zależy tylko od naszego skalpu.Na jednych działa na innych nie. Znajdziemy ją już praktycznie wszędzie. Zaczynając od Rossmana, Super Pharm, Hebe kończąc na sklepach internetowych, aptekach i nawet kioskach. Skład: Klik
Numer 2:
Aktualnie mój ulubieniec, kochany śmierdziel. Joanna Rzepa to kuracja wzmacniająca dla włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania.
Osobiście od siebie mogę powiedzieć, że mam po niej zawsze wysyp "baby hair", włosy rosną szybciej ( mój standardowy przyrost to 1cm, po używaniu wcierki to 2cm) Mogę ją z ręką na sercu polecić każdemu.
Jedynym minusem może być zapach i fakt,że nie bardzo działa na wspomniany łupież.Skład : klik
Numer 3:
Olejek Rycynowy.
Rycyna jest powszechnie znanym olejkiem "cudów"
Wpływa świetnie nie tylko na nasze paznokcie, rzęsy ale i na porost włosów! Świetnie nadaje się też do tuningowania masek. Ale uwaga! Olejku nie należy nakładać na włosy oraz nie nadaję się do zabezpieczania końcówek włosów. Dlaczego? Bo może spowodować odwrotny skutek od zamierzanego. Olej ten jest zbyt ciężki dla włosów i może dodatkowo przesuszać nasze pukle.
Numer 4:
Olej Khadi.
Olej ten ma za zadanie stymulować wzrost włosów, zahamować wypadanie. Wiem, że kiedyś w blogosferze panował szał na ten olej. Jednakże wydaje mi się,że tutaj mamy do czynienia z przerostem ceny nad treścią bo za buteleczkę musimy zapłacić ok 60 zł.
Skład:klik
Numer 5:
Drożdże.
Co prawda nie jest to wcierka lecz napój do picia. Działają na naszą cerę i świetnie stymulują porost włosów oraz wpływają na ich wygląd.
Wspomniane wyżej drożdże budzą jednak wiele kontrowersji. Bo : śmierdzą, nie smakują zbyt dobrze itd. Jednakże należy pamiętać, że najważniejsze jest ich odpowiednie przygotowanie.Przykładowo wrzucam do kubka, zalewam wrzątkiem, dokładnie mieszam, nie zostawiając żadnych grudek! Dodaje 2 łyżeczki cukru lub łyżkę cynamonu. Ostudzony napój pije do dna. Taką kurację stosujemy przez miesiąc. Następnie mierzymy włosy i cieszymy się z przyrostu :)
Osobiście od siebie mogę powiedzieć, że mam po niej zawsze wysyp "baby hair", włosy rosną szybciej ( mój standardowy przyrost to 1cm, po używaniu wcierki to 2cm) Mogę ją z ręką na sercu polecić każdemu.
Jedynym minusem może być zapach i fakt,że nie bardzo działa na wspomniany łupież.Skład : klik
Numer 3:
Olejek Rycynowy.
Rycyna jest powszechnie znanym olejkiem "cudów"
Wpływa świetnie nie tylko na nasze paznokcie, rzęsy ale i na porost włosów! Świetnie nadaje się też do tuningowania masek. Ale uwaga! Olejku nie należy nakładać na włosy oraz nie nadaję się do zabezpieczania końcówek włosów. Dlaczego? Bo może spowodować odwrotny skutek od zamierzanego. Olej ten jest zbyt ciężki dla włosów i może dodatkowo przesuszać nasze pukle.
Numer 4:
Olej Khadi.
Olej ten ma za zadanie stymulować wzrost włosów, zahamować wypadanie. Wiem, że kiedyś w blogosferze panował szał na ten olej. Jednakże wydaje mi się,że tutaj mamy do czynienia z przerostem ceny nad treścią bo za buteleczkę musimy zapłacić ok 60 zł.
Skład:klik
Numer 5:
Drożdże.
Co prawda nie jest to wcierka lecz napój do picia. Działają na naszą cerę i świetnie stymulują porost włosów oraz wpływają na ich wygląd.
Wspomniane wyżej drożdże budzą jednak wiele kontrowersji. Bo : śmierdzą, nie smakują zbyt dobrze itd. Jednakże należy pamiętać, że najważniejsze jest ich odpowiednie przygotowanie.Przykładowo wrzucam do kubka, zalewam wrzątkiem, dokładnie mieszam, nie zostawiając żadnych grudek! Dodaje 2 łyżeczki cukru lub łyżkę cynamonu. Ostudzony napój pije do dna. Taką kurację stosujemy przez miesiąc. Następnie mierzymy włosy i cieszymy się z przyrostu :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz